wtorek, 1 listopada 2016

Ona, 2.


      - Przecież ty mi się zdarzyłaś, dlaczego ty ten świat odbierasz inaczej? - wystukał na klawiaturze w odległym miejscu, odległym jej. - Czasem cię nie rozumiem. Spędzasz ze mną każdy wieczór, a mówisz, że to się nie dzieje. To jest prawdziwe spotkanie, chcę żebyś traktowała mnie jak prawdziwą osobę, nawet jeśli dzielą nas kilometry, jestem obok, czuję cię.      
      Czasem nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Kiedy rozmowa odbywa się w cztery oczy, ramię przy ramieniu zawsze można jakoś tak płynnie przemilczeć temat, zainteresować się widokiem za oknem albo piosenką, która akurat leci w radio. Co innego, gdy okienko wiadomości pozostaje puste, należy je jakoś wypełnić, uzupełnić. Jednak zastanawiając się na jego słowami po razy kolejny zmuszona była przyznać mu rację. Spędzają razem każdy wieczór. Właściwie, cały dzień jest wieczorem, na który czeka się z niecierpliwością. Wieczory, noce, pierwsze godziny nad ranem – ich czas. Spotkali się. Oni się spotkali.               
    Na sytuację takie jak ta miała przygotowane mnóstwo argumentów. Znajomości zapoczątkowane przez internet zbudzały w niej niechęć. Wierzyła w niemożliwe, jakby inaczej (ale taka już była). Znała pary, które w ten sposób zapoczątkowały wielką miłość, ale dla niej zawsze to było zbyt czasochłonne. Ze śmiechem opowiadała historię chłopaka, którego poznała lata tamu, gdzieś u koleżanki. Przegadali razem całą noc, motyle w brzuchu, iskierki w oczach. Następnego dnia rodzice zabrali ją na wakacje. Pisała, dzwonił, wszystko było idealnie. Aż do momentu powtórnego spotkania, kiedy to okazało się, że wybranek stawia stopy tak do wewnątrz. I kiedy idą razem to ona widzi tylko te stopy, stawiane do wewnątrz, trochę jak u kaczki. Nigdy nie była małostkowa, nawet nie zastanawiała się nad żadnymi stopami, a tu jednak okazało się, że to dość istotna kwestia. Dla bezpieczeństwa postanowiła, że już zawsze będzie sprawdzać sposób stawiania stóp. I wszystko inne czego ubrać się nie da w przemyślanie dobrane wyrazy: zapach, ton głosu (niemodyfikowany elektronicznie), sposób trzymania kubka z kawą, miękkość skóry. Nie wszystko widać na zdjęciach, nie wszystko można powiedzieć. Dlatego odkąd stopy zakończyły wielką miłość postanowiła, że te drobne niuanse dla pewności zawsze zweryfikuje na początku znajomości. Oszczędzając czas i może przy okazji czyjeś serce.     


          I nie sprawdziła jak stawia stopy. 

***
(muzyka jest całością)
long days


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz