Moja Przyjaciółka zawsze powtarza: nie słowa a czyny świadczą o człowieku.
Zanim jednak nastąpi czyn, pojawiają się słowa go poprzedzające. I chodzi o zaufanie. Zawierzasz komuś, gdy mówi "będę przy Tobie". Albo "dopóki śmierć nas nie rozdzieli". Jest ta przysięga i długie, długie lata, w trakcie których każdego dnia udowadniasz drugiej osobie, że "dopóki śmierć nas nie rozdzieli". Najpierw są słowa, które obdarzasz zaufaniem. I pozwalasz komuś, aby zamienił je w czyn. Nie widzę innej drogi.
Możesz na mnie liczyć. Będę przy Tobie. Nie zawiodę Cię. Jestem Twoim przyjacielem. Zawsze Ci pomogę. Jesteś bezpieczna. Kupimy Ci bilet i sprowadzę Cię do mnie. Zmienię dla Ciebie swoje życie. Zrobimy tak, żeby było dobrze. Za 20 lat nic się nie zmieni. Mamy siebie.
ZAUFANIE. Potem słowa stają się czymś więcej.
'5... 4.... 3... 2.... 1...'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz